Słowacki Raj. To położony na południe od Popradu malowniczy płaskowyż krasowy poprzecinany licznymi głębokimi dolinami i wąwozami powstałymi w wyniku erozyjnej działalności płynących nimi potoków. W dolinach tych potoki utworzyły liczne progi skalne i wodospady. Na terenie Słowackiego Raju wytyczono i poprowadzono bardzo wiele szlaków turystycznych. Najtrudniejsze i zarazem najbardziej atrakcyjne odcinki szlaków zostały ubezpieczone w liczne drabiny i łańcuchy oraz drewniane kładki i pomosty. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie i zachwyci się tym zakątkiem Słowacji.

     To był jak najbardziej udany wyjazd. Co prawda stan zdobytych szczytów WKT nie został powiększony, ale i tak było warto 🙂 Z zamiarem odwiedzenia tego urokliwego zakątka Słowacji nosiłem się już od dłuższego czasu. Początkowo miał to być majówkowy odskok od rzeczywistości, ale jak zawsze pogoda pokrzyżowała plany więc wyjazd przesunął się w czasie. Jak się okazało był to wyjazd rodzinny, bo pojechali z nami moi rodzice, z czego bardzo się ucieszyłem 🙂 Jednocześnie wypad na Słowacki Raj miał być dla mnie swego rodzaju zaprawą przed wyjazdem w Tatry w następny weekend. Mocno zasiedziałem się za biurkiem w pracy więc pokonanie kilkudziesięciu kilometrów przed Tatrami było jak najbardziej wskazane 🙂

Słowacki Raj - Sucha Bela
Słowacki Raj – Sucha Bela

Dzień I

     Nasza baza wypadowa znajdowała się w Hrabusicach. Zamieszkaliśmy w domku Homestay Emka, który bardzo polecam jeśli ktoś wybierałby się w tamte okolice. Po zameldowaniu się na miejscu postanowiliśmy dla rozgrzewki przejść wąwozem Sucha Bela, Startowaliśmy z Podlesoka szlakiem zielonym po pokonaniu, którego przeszliśmy szlakiem żółtym i czerwonym na Klastorisko, skąd wróciliśmy znaczkami koloru zielonego do Podlesoka i Hrabusic. Wąwóz Sucha Bela jest bardzo malowniczy i dosyć często oblegany przez turystów. My mieliśmy to szczęście i nie spotkaliśmy tam nikogo. Na trasie znajduje się mnóstwo drabinek, kładek oraz łańcuchów ułatwiających przejście szlaku. Nie da się ukryć, że jest to jedna z piękniejszych części Słowackiego Raju. Poniżej kilka zdjęć z tej wycieczki.

Sucha Bela
Sucha Bela
Sucha Bela
Sucha Bela
Sucha Bela
Sucha Bela
Sucha Bela
Sucha Bela

Na zakończenie czekał nas taki oto widok:

Tatry
Tatry

Dzień II

     Dzień drugi to przejście dosyć sporego kawałka Słowackiego Raju. Plan zakładał przejście niebieskim szlakiem przełomu Hornadu, aż do Tomasovskiego Vyhladu, skąd mieliśmy się udać zielonym szlakiem w kierunku Sokolej Doliny i wrócić na parking przy wejściu do parku w Podlesoku.

     Wycieczkę znów zaczynamy w Podlesoku. Krótki spacer wzdłuż lasu wyprowadza nas nad rzekę Hornad, nad którą widzimy kładkę oraz podwieszone platformy. To początek niebieskiego szlaku, który biegnie wzdłuż rzeki.

Przełom Hornadu
Przełom Hornadu

     Szlak co jakiś czas zmienia brzeg, którym wiedzie nas w dół rzeki. Przejście na drugą stronę umożliwiają podwieszone mostki i kładki, które pojawiają się ni stąd, ni zowąd. Wpisują się one bardzo malowniczo w scenerię lasu oraz rzecznego nurtu, który miejscami przyspiesza, by za zakolem znów leniwie zwolnić. Przejście po bardzo licznych platformach, podestach i kładkach pozwala zupełnie zapomnieć o problemach dnia codziennego i poczuć się bliżej natury. Brak ludzi na szlaku tylko potęguje wrażenie bycia sam na sam z przyrodą w tym bardzo urokliwym miejscu.

Przełom Hornadu
Przełom Hornadu
Przełom Hornadu
Przełom Hornadu
Przełom Hornadu
Przełom Hornadu

Przełom Hornadu

Przełom Hornadu

     Po dojściu do Tomasovskiego Vyhladu nasza droga skręca prawo w kierunku Doliny Białego Potoku. Od tego miejsca, aż do Sokolej Doliny przez 1h 15min prowadzą nas znaki koloru zielonego. Ten odcinek szlaku prowadzi wzdłuż spokojnie płynącego Białego Potoku, którego koryto usiane jest białymi kamieniami.

Biały Potok
Biały Potok

     Na rozwidleniu szlaków skręcamy znowu w prawo w kierunku Sokolej Doliny, w której znajduje się najwyższy na Słowackim Raju wodospad Zawojowy. Jego wysokość wynosi 70-75 m w zależności od źródła. Samo podejście pod wodospad wymaga pokonania sporego dystansu w niełatwym, pnącym się w górę terenie. Po stanie szlaku widać, przynajmniej w moim odczuciu, że jest to niezbyt często odwiedzany kawałek Słowackiego Raju. Być może wynika to z położenia tego obszaru, jego dostępności oraz trudności jakie trzeba pokonać. Spoglądając w górę stojąc pod wodospadem naszym oczom ukazuje się szereg drabin, następujących jedna po drugiej. W końcu mamy sporo metrów przewyższenia do pokonania.

Sokola Dolina - Wodospad Zawojowy
Sokola Dolina – Wodospad Zawojowy
Sokola Dolina - Wodospad Zawojowy
Sokola Dolina – Wodospad Zawojowy
Sokola Dolina
Sokola Dolina
Sokola Dolina
Sokola Dolina

Wejście na pierwszą z drabina robi wrażenie, spojrzenie w dół i serce od razu zaczyna bić mocniej. Widoki z mostku są nieziemskie, ilość powietrza pod nogami wprawia w zachwyt. Idziemy dalej, wchodzimy na kolejne drabiny by znowu znaleźć się w wąwozie usianym drewnianymi kładkami.

Sokola Dolina
Sokola Dolina

     Pniemy się coraz wyżej, teren staje się coraz łatwiejszy, idziemy już wąską ścieżka pośród lasu. Po kilkudziesięciu minutach wychodzimy na Małą Polanę znajdującą się na płaskowyżu Glac. Soczysta, wiosenna zieleń wygląda bajecznie.

Glac - Mała Polana
Glac – Mała Polana

     Kilka minut odpoczynku, uzupełnienie kalorii i ruszamy dalej. Nasza droga prowadzi już w stronę Podlesoka, najpierw kawałek niebieskim, później żółtym i na koniec czerwonym szlakiem. Po ok. 2h jesteśmy przy wejściu do Parku. Czas na piwko 🙂 Jestem dumny z moich towarzyszy wycieczki, że podołali jej trudom przez prawie 9h marszu. Ale dzięki temu zobaczyliśmy kolejny bardzo ciekawy i wspaniały krajobraz Słowackiego Raju.

Dzień III

     Był to nasz ostatni dzień pobytu, trzeba było wracać do domu więc i nasz tour był nieco ograniczony. Wybór padł na wąwóz Piecky. Podjeżdżamy samochodem na parking w Pile, skąd udajemy się żółtym szlakiem w kierunku doliny.  Jak się okazuje jesteśmy jedynymi gośćmi, którzy postanowili wybrać się w ten rejon. Szlak prowadzi kamienistym dnem potoku, który przekraczamy co chwilę z jednej strony na drugą.

Wąwóz Piecky
Wąwóz Piecky

     Spokojnie, bez pośpiechu pokonujemy kolejne odcinki wąwozu. Poranne słońce przedzierające się przez drzewa i docierające na dno wąwozu stwarza niesamowitą scenerię. Otaczający las, skały opromienione słońcem po raz kolejny pozwalają przenieść się do innego świata. Słychać szum płynącego potoku, śpiew ptaków, w powietrzu unosi się zapach drzewa. Jest pięknie. Podążając w takim majestatycznym klimacie nie zauważamy nawet kiedy docieramy do głównej atrakcji wąwozu Piecky, którą jest Wielki Wodospad. Pionowa ściana wapienia z licznymi wydrążonymi jamami, z której wypływa wodospad. Znajdująca się obok drabina robi wrażenie, jest to bowiem najdłuższa drabina na Słowackim Raju. Po przeliczeniu stopni wyszło nam, że ma ok 14-15 m długości. Niejednemu może zakręcić się w głowie w czasie wchodzenia po niej więc należy robić to bardzo uważnie 🙂

Wąwóz Piecky - Wielki Wodospad
Wąwóz Piecky – Wielki Wodospad

     Ku naszej uciesze na jednej drabinie się nie skończyło. Po przejściu Wielkiego Wodospadu mijamy po drodze kilka mniejszych, które również pokonujemy po drabinach. Znaczna część wąwozu prowadzi po drewnianych podestach/kładkach ułatwiających przejście pośród wąskich ścian wąwozu ponad przepływającym potokiem. Żółty szlak wyprowadza nas na Małą Polanę, którą odwiedziliśmy dzień wcześniej. Mając sporo czasu w zapasie postanawiamy skorzystać jeszcze z uroku tego miejsca i wylegiwujemy się na trawce patrząc w błękit nieba. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy więc trzeba było się zbierać w drogę powrotną. Z racji tego, że wszystkie szlaki prowadzące w górę potoków są jednokierunkowe, nasza droga z powrotem wiodła szlakiem czerwonym biegnącym górną częścią wzniesienia rozdzielającego wąwóz Piecky od wąwozu Wielki Sokół. Mijają 2h beztroskiego spaceru i jesteśmy na parkingu. Niestety przygoda ze Słowackim Rajem dobiegła końca i trzeba było wracać. Mam nadzieję, że jeszcze tutaj wrócę i uda mi się zobaczyć pozostałą część tego magicznego, na swój sposób, miejsca.

Wąwóz Piecky
Wąwóz Piecky
Wąwóz Piecky
Wąwóz Piecky

Kilka informacji praktycznych:

– wejście do Parku Narodowego Słowacki Raj kosztuje 1,5e/os. są bilety 3 dniowe, które kosztują 3,5e/os.

– parking zarówno w Podlesku jak i w Pile kosztuje 2e za cały dzień postoju samochodu osobowego

– jeśli ktoś szuka noclegów to polecam Homestay Emka

Write A Comment

Podobał Ci się wpis?

Znalazłeś interesujące Cię informacje?

Bądź na bieżąco i dołącz do nas na Facebook’u!

Nic Cię to nie kosztuje, a nas zmotywuje do dalszej pracy 🙂